Ten Chińczyk chce być Włochem. Pierwszy raz taka ocena. Nie sądziłem, że jeszcze są takie auta
Spodziewałem się sporo, ale już po pierwszych kilku kilometrach wiedziałem, że liczyłem na zbyt wiele. Sportequipe 6 GT mnie zaskoczył, niestety wcale nie pozytywnie. Chińsko-włoskie połączenie sprawiło, że starałem się szukać pozytywów, jednak było z tym ciężko, bo choć wnętrze jest naprawdę przestronne, to w końcu uznałem, że nie do końca chcę w nim przebywać. Test ten niestety jest gorzki, ale takie też mam wrażenia po tygodniu z tym autem, bo nawet po przesiadce z innych chińskich aut tutaj można się nieźle zdziwić.
Źródło: klik
