Wziąłem Porsche 911 GT3 Touring do spokojnej jazdy po mieście. Nie zawsze trzeba „kłaść” gaz
Przez tydzień jeździłem 510-konnym Porsche, jakby było Toyotą Corollą. Bez szaleństw, po prostu codzienne użytkowanie, z tą różnicą, że tutaj „pod butem” było 510 KM. Sprawdziłem, czy w ogóle da się spokojnie i przepisowo jeździć z taką pokusą pod prawą stopą i czerpać z tego przyjemność. Ile mi spalił?
Źródło: klik
