Sprawdzam, czy najnowszy DS ma w sobie coś z oryginału. „Siódemka” trochę oszukuje
DS N°7 wjeżdża na rynek z poważną obietnicą — komfortem jazdy ma przypominać swoich legendarnych przodków. Na mazurskich drogach sprawdziłem, ile prawdy jest w tej deklaracji francuskiego producenta. Największym zaskoczeniem wcale nie okazało się zawieszenie.
Źródło: klik
