Jeździłem Porsche Taycanem skonfigurowanym przez lalkę Barbie. Kolor to jednak nic
Różowe Porsche Taycan po liftingu skradło mi serce i zaatakowało żołądek. Mimo tego sponiewierania, chyba przez syndrom sztokholmski, miałem ochotę na więcej. Wydawało mi się, że inżynierowie z Zuffenhausen osiągnęli szczyt już poprzednio, a jednak odświeżony Taycan stawia poprzeczkę jeszcze wyżej. Gdybym tylko wygrał w lotto…
Źródło: klik
