Pościg trwał prawie dziewięć minut. Na koniec policjant musiał zeskoczyć z motocykla
To naprawdę był pościg jak z filmu sensacyjnego, tylko akcja działa się na publicznych drogach i chodnikach Krakowa, a wokół było pełno przypadkowych osób. Szczęśliwie nikt nie ucierpiał, a determinacja i umiejętności policjanta na motocyklu doprowadziły do zatrzymania uciekiniera. Okazało się, że był on poszukiwany do odbycia kary więzienia.
Źródło: klik