Z furgonu wysypywały się worki z korą. Usypano z nich duże hałdy
Przeładowane auta dostawcze to niestety codzienność na polskich drogach, jednak przypadek, z jakim spotkali się inspektorzy z Lublina, należy do tych „rekordowych”. Kierowca, aby móc jechać dalej, musiał podzielić towar na części i aż trzy razy wracać po ładunek.
Źródło: klik
