Motoryzacja

Jeździłem chińskim samochodem na prąd, który ma własną benzynową elektrownię. Zapnijcie pasy

Forthing S7 REEV ma na pokładzie „technologię napędu elektrycznego”, ale zielonych tablic mieć nie może, bo ma też silnik spalinowy i zużywa benzynę do jazdy. W teorii REEV – napęd elektryczny o przedłużonym zasięgu – łączy zalety aut elektrycznych i spalinowych. A jak jest naprawdę: czy to faktycznie samochód na prąd o zasięgu nawet 1000 km — dla bojących się poszukiwania ładowarki w trasie, czy kiepski kompromis — taka świnka morska, co to nie jest ani świnką, ani morską? W tym przypadku warto też zwrócić uwagę na opakowanie tego dużego „sedana”, bo ono również próbuje połączyć dwa światy. Tak, tak – zapnijcie pasy.

Źródło: klik